Oxygenium.pl

Strefa Outdooru

Outdoor Adventure

Trzy Żywioły Outdooru

Frower Power

Dwukołowe lewitacje

Skala Trudności G3R



Sporty przestrzenne


Nurkowanie
Zakrzówek


Trail Marathon
Mogielica


Snowboard
Kasprowy


Snowboard
Tatry Zach. SKvs.PL


Adventure Racing
Rajd 360 - Beskid Śląski


Winter Treking
Tatry Zachodnie


Trailrunning
Tatry Zachodnie SK


Treking
Góra Cyc - Góry Atbaj


Nurkowanie | Freediving
Morze Czerwone


Treking
Gebel St Katrin - Synaj


Wyprawa wspinaczkowa
Pakistan 2008


G3R Wallpapers
Stoh - panorama by Wojtek 'Failo' Zdebski
Tapety pulpitu



Panoramy
Stoh - panorama by Wojtek 'Failo' Zdebski
Zobacz galerie górskich panoram



Panoramy 360°
Szymoszkowa FR
Big Berta
| Kładki



Filmiki
(kliknij prawym i użyj funkcji "Zapisz element docelowy jako...")

2008-00-30
Vlk. Choc [24.3MB]
2008-00-30
Szczebel [6.6MB]


Top Secret


Beskid Zywiecki
2002-08-11
Runek, Hala Łabowska, Jaworzyna

Trasa
Jaworzyna Kryn. - Runek - Hala Labowska - (zolt.+nart.) - Wierchomla - (nieb.) - Runek - Jaworzyna - Krynica

Dystans 35km
Przewyższenie ????m

zobacz mapę

Uczestnicy
Jurek, Ed, Jacek, Junior

Technika
Widoki

"Weekend niezgorszy cz.2"
w powiększonym o Edwarda składzie pojechaliśmy do Krynicy. zrobiliśmy mix tras 
które jechaliśmy wcześniej w tym roku.
warunki pogodowe były niestabilne ale pogoda nas oszczędziławiec nie padało a szlaki 
były nawet całkiem suche. Jacek podjeżdżał każdy podjazd i wkrótce zagrozi tobie i 
Adasiowi :) 
(kupił nowy damper, bo DNM się znów rozpadł i teraz ma dobrze działająca blokadę - RockShox Pro Deluxe)
na zjazdach było przyjemnie - odpoczynek od kamieni był wskazany, dużo miejsc do 
małego skakania, plus 2 najbardziej kultowe zjazdy (z Runka w stronę Łabowskiej, 
kręcenie pomiędzy drzewami ścieżką w lesie z mnóstwem progów i korzeni; drugi to 
zjazd z Labowskiej najpierw żółtym a potem odbija się w zimowy szlak narciarski - 
tutaj nastąpił kompletny freeride, jechaliśmy ścieżynkami które są kompletnie 
nieuczęszczane a na dodatek oferują dużo fajnych wrażeń).
niestety - freeride na jednej bardzo trawiastej lace skończył się dla mnie dość kiepsko 
- ukryty głęboko w trawie powalony pień drzewa wysadził mnie z roweru na tyle 
skutecznie, ze po koszmarnym locie znalazłem się cztery metry od roweru i kłody. 
pozbyłem się tym sposobem resztki mojego błotnika :( a co gorsza przeciążyłem bark 
i obojczyk po tym jak przy upadku dałem sobie barkiem w szczękę...
mogłem jeździć i nie było jakichś dużych problemów, ale dziś mam trochę ograniczony
ruch i mnie pobolewa... myślę ze nic poważniejszego ale musze się wykurować na 
czwartek... mało czasu.
niestety po dotarciu do Wierchomli pozostał długi i monotonny podjazd przez Runek 
z powrotem aż na Jaworzynę (i tak skorzystaliśmy z wyciągu na Wierchomli).
zjazd z Jaworzyny okazał się największa porażką - zdecydowaliśmy się na zjazd 
zielonym i w zasadzie zjeżdżaliśmy 70% drogi nartostradą.
mam wrażenie ze poza czerwonym który jednak schodzi do Czarnego Potoku i trzeba 
dymać asfaltem pod kolejkę, żaden wariant zjazdu nie jest wart zachodu. co prawda 
góra zielonego jest fajna - są totalnie hardcorowe schody z kamienno-drewnianych 
bali i progów ale potem beznadzieja. dobrze ze wcześniej na wycieczce było super 
jeżdżenie, bo miałbym kompletny niedosyt.
na dole spotkaliśmy jakieś "młode wilki DH" i od niech dowiedzieliśmy się ze lasem 
szła trasa zjazdowa pucharu Nokii. pech....
oczywiście jak to bywa na dole Jaworzyny byliśmy o 19 ;-)
zrobiliśmy w sumie jakieś 34-36km, czyli całkiem sporo jak na nas.
Jacek ma problemy z rowerem na zjazdach - zmieniła się geometria i podejrzewam 
ze rower ma za ostre kąty przez co źle jeździ w dół, za to dobrze pod gore - co Jacek 
potwierdza...
to tyle. mam nadzieje ze pojeździmy we czwartek i piątek - jest wolne.