2008
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2007
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2006
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2005
Jesień
Lato
Wiosna
Zima


KONKURS FOTO 2008!

Wybieramy Foto Roku 2008

Dwanaście "zamrożonych" chwil minionego sezonu... począwszy od klimatycznego gorczańskiego zachódu słońca, poprzez rześki letni poranek u stóp Tatr, po "zastopklatkowane" momenty adrenalinowego delirium. Za każdym z tych zdjęć kryje się jakaś odrębna historia, emocje, wspólnym mianownikiem dla nich wszystkich jest krystalicznie czysta radocha z jazdy. Wskazać to jedno najlepsze zdjęcie będzie w tym roku trudno, ale tym ciekawsza czeka nas zabawa...

Dość ględzenia, Fotokonkurs G3R - edycja piąta - zapraszamy! W konkursie biorą udział fotografie z G3R oraz zaprzyjaźnionego serwisu Enduroriderz.
Głosujemy do 20 lutego 2009!

Zapraszamy do głosowania na FOTO ROKU 2008!

 

2009-02-10 | Beskid Myślenicki

Pospolite ruszenie du*y (w Beskid Myslenicki)

Za dużo ostatnio było siedzenia i zamartwiania się żywotem (niech żyje rzekome 3-procentowe bezrobocie w Krk ;), zdecydowanie za mało swieżego powietrza i swieżych mysli.

W sobotę zdecydował żem odwrócić te proporcje bez względu na koszta własne, tym bardziej, że szykowało się przykrótkie okienko w tresciwej zimie. Po kameralnej imprezce zakończonej jak na krk o dosc rozsadnej porze, o 4:05 zaczałem zmieniać strzelona dętę, a potem cel - pal.

Czytaj dalej

2009-02-01 | Beskid Wyspowy

Linia alternatywna

Wyprawa na Luboń omal nie skończyła się kapitulacją i odrotem. Po godzinie ślizgania się po oblodzonym czerwonym szlaku z Glisnego na Luboń, nie byliśmy nawet w połowie drogi na szczyt. Prawie zawróciliśmy, bo w takich warunkach zjazd byłby prostą na cmentarz.

Na nasz szczęście, wyżej śnieg juz dominował, udało się nam dotrzeć na szczyt. Zostaliśmy tam nagrodzeni pięknym słońcem, choinkami uginającymi się pod ciężarem śniegu i prawdziwym zimowym klimatem górach. W schronisku przekrój wszelkiej maści turystów - od rowerowych freaków z G3R, przez pieszych, narciarzy, snowboardzistów aż po psy i skuterowniów.

Góra zjazdu była bardzo szybka i grzaliśmy równo, stromizny poszły dobrze. Szlakiem zjechaliśmy około 70-80%, reszta "frirajdem". Wojtek zjechał skałkę z kamieniami po lodzie środkiem - respecto! ja bokiem rynną po prawej. Ale zaliczone w 100% bez podpórki. Musielismy ominąć fragment czerwonego za ścianka z głazami - w lesie ścieżka była cala oblodzona i praktycznie bez śniegu, jak podchodziliśmy to myśleliśmy ze nie wyjdziemy. zjazd byłby niemożliwy, to jakby na lodowisko się wybrać... Po ominięciu kluczowego odcinka, wbiliśmy się na końcówkę czerwonego.

Na dole łąka pełna twardego śniegu, skąpana w popoludniowym słońcu. Piękna coda wypadu. Pomyśleć, że chcieliśmy się wycofać!

Zobacz galerię zdjęć

2009-01-24 | Gorce

Mini Bergson WINTER CHALLENGE 2009 - Rabka

Wybijam się z przepaku w Koninkach. Od kilku godzin nie mam na sobie kawałka suchej szmaty. Łapy na zjezdzie kostnieja. Kur*ię. Przypomina mi się sytuacja z Adventure Trophy '07, kiedy lecielismy na metę zupełnie wychłodzeni po 78h trasy i zamarzalismy w deszczu. Podobno pytanie "po co" pada w rajdach dosc czesto. Znika gdzies za linia mety. Tak jak przed startem, tak po jego zakończeniu pozostajac bez odpowiedzi. Może to i lepiej ;)

Czytaj dalej

2009-01-20 | Zakrzówek

Takesmy z Trenerem uderzyli...

..we wtorkowe południe przerobić wapienny elementarz wertykalny na ZK. Pogoda się wyjatkowo sprężyła, w połowie stycznia pojezdzilismy w warunkach atmosferycznych ocierajacych się o wiosenne. Czasu wystarczyło na objechanie połowy pozycji z elementarza ZK, zakończylismy na bukwie "T" jak Telewizor, który... a zreszta zobaczycie w galerii.

Warunki zaskakujaco dobre jak na zalegajacy mokry snieg, choć ulepszenia w postaci zimówek na trudniejszych technicznie liniach wskazane. Pozostaje czekać na deflorację projektów Czarnej, Linii Rzeznika i kolejnych wertykalnych fanaberii '09...

Czytaj dalej

 

2009-01-17 | Beskid Żywiecki

Ballada o Wyjściu

Poszły chłopy w czarną noc, ciemny las. Ziąb aż strach. Strachu w sroc. W sraczu strach? Co, gdzie, jak? A-I-B-A-B na wspak. Czyli tam, gdzie psy dupami szczekają. Slajdem po lodzie zawracają i ujadają. A karawana jedzie dalej. "Nalej, bo zimno się robi." "Najrobi, Gobi, jest tyle ciepłych miejsc, a nas tam nie ma." "Chcesz?" "Nie ściemniaj." "Rzeknij a pojedziemy tam." "Nie kłam. Dla nas tylko swojski chłam. Oj gdyby tak Cham... Cham... Chamonix." A propos Chamonix, czego szukacie, chłopaki, na tej kupie kamieni? Obmierzło wam trzymać narty w sieni? Naoglądaliście się głupot na estremalnej tivi, zamarzyło się wam powder ski. Na allegro ogłoszenie poszło w ruch: zamienię ciepłą kołderkę na śnieżny puch. Uch! Rozdziawili japy aż przeciąg wywiał mózg a z mapy zmiótł granice. "No limits" - krzyczycie bo ubrdał wam się zjazd, czytaj: "steep", czyli żleb poszukiwaczy skarbów a raczej lawin. "Nawiń co jeszcze rymem, bo ledwo na nogach się trzymam." "Kaman, już widać Sokolicę". Nie ma ch..., "okolica" aż się pcha pod rym, ale mgły spowiły okolicę, a raczej chmury. Wpełzły pomiędzy góry, jak w młodopolskie wiersze. Tonie poezja landszaftu. Wiesz, że to nie Katmandu, a mimo to klimacik iście alpejski. Apres ski postawiłby jeden z drugim, bym się stąd nie ruszył jak dzień jest długi, a w każdym razie wschód. Jak miód materiał na foty. Nikt już spieszyć się nie ma ochoty. Miernoty, gdzie się podział wasz speed do steepa? Jeszcze trochę i będzie meta. Dla pierwszego zdobywcy szczytu medal - z ziemniaka i herbatka z lodu. No to chodu. Aha, zapomniałem o czekoladzie łupanej czekanem - prawdziwy rarytas o ósmej nad ranem, 1726 metrów ponad morzem. Minus dwanaście albo gorzej, więc wybaczcie, nie będę dłużył tej opowieści. Pora na zjazd - nie żlebem, tym razem lasem - od siedmiu boleści.

Fotoballada

Oldchool | Dolomity

Szukałem tej płytki cztery lata. W końcu przypadkiem odnalazła się (nie napisze gdzie) przykryta wieloletnią warstwą kurzu. Skany zdjęć z ówczesnego analoga (wtedy analogi stanowiły ponad 50% rynku - a było to cztery lata temu z hakiem) z ekspresowego uderzenia w Dolomity podczas tourne stopem po zadupiach Węgier, Austrii, Słowenii i Włoch.

Liczyliśmy na rozgrzewkową rundę ferratą Francesco Berti w Masywie Sorapiss, a dzień później uderzenie na jedną z monstrualnych Tofan. Tymczasem "rozgrzewkowa runda" przerodziła się w biwak na 2200m w krótkich spodenkach, bez H20 i prowiantu, za śpiwór robiła wtedy mapa. Tofany di Rozes, Dentro tylko zachichotały złośliwie. Jakość zdjęć mało ujmująca, ale jak się nudzicie zapraszam.

Przykryte warstwa kurzu: via ferrata Francesco Bert

 

2009-01-12 | Wzgórza Lanckorońskie

Snieżna uwertura

Można nie przepadać za zima, ale w takie zalane słońcem dni ciężkim grzechem byłoby nie wrzucić na plecy plecaka i nie wyrwać się gdziekolwiek w teren. Krótki, zimowy dzień zaciagnal nas tym razem do Lanckorony. W Lancy było wszystko co niezbędne do perfekcyjnej zimowej jazdy; przemykanie zmrożonymi scieżkami lanckorońskiej trasy zjazdowej, surfowanie po dziewiczym sniegu pomiędzy drzewami, mniej lub bardziej kontrolowane slajdy, szczypta klimatów przed zachodem słońca przyprawiajacych całosc...

Czytaj dalej
Zobacz galerię zdjęć + ścieżka dźwiękowa

2009-01-10 | Polska i Swiat

(Nie)widzialnosc

Poniżej zestawienie osmiu "długodystansowych" panoram z najlepsza widzialnoscia w minionym roku...

Numero uno, klasyczny widok z Mogilan (400m npm) na Tatry (+ Chełm, Szczebel i Luboń)
Dystans: ~85km (kilometraż na podstawie Google Earth)
Data obserwacji: marzec & kwiecień
Temperatura: +10C

Zobacz więcej


Zobacz także:
  • Sokola Perć z buta
  • Beskidzkie mroki dziejów

  • 2008-12-22 | Cała Polska

    Podsumowanie sezonu 2008

    Końcówka roku to czas podsumowań, plebiscytów i przede wszystkim Wybór Sportowca Roku "Przegladu Sportowego 2008". Kilku z nas ma wciaz cicha nadzieje, ze znajdzie sie w gronie najlepszych sportowcow RP, a tymczasem zapraszam do małej retrospekcji minionego sezonu w wykonaniu G3RIDERS...

    Klinkij najsampierw dzwiek
    Kliknij galerię - teledyNks

    WESOŁYCH SWIAT I OSTREJ JAZDY W 2009!

    2008-12-13 | Jura | Dolina Eliaszówki

    Jura FR Explo czyli sex przerywany

    Dolina Eliaszówki, Wawoz Bezrobotnych, kilka klatek z technicznej linii AM/FR. Na wskutek defektu był to jedyny highlight dnia, planowana Dolina Racławki, Wawoz Żarski i okolice wymknęły się (albo ja im - w końcu podobno 13-tego nie uprawia się FR). Swoja droga aż dziwne, że Jura ze swoim potencjałem do technicznej jazdy jest tak słabo wyeksplorowana... A naprawdę warto tam od czasu do czasu wpasc.

    Czytaj dalej
    Zobacz galerię zdjęć + ścieżka dźwiękowa

    2008-12-07 | Beskid Makowski | Beskid Wyspowy

    Cross Makowski 08/09 - Edycja III

    Tradycja ostatnich lichych zim stał się Cross Makowski, a że w Krakowie tradycja rzecz swięta, toż dbać o nia wypada. Zaczęło się zima 06/07 (Osielec-Koskowa-Kalwaria), kolejnej zimy 07/08, dzięki skromnej pokrywie snieżnej udało się pokonać trasę w wariancie Kalwaria-Koskowa-Maków Podhalański (G3RBlog, enduroriderz.pl). Tym razem korzystajac z cofnięcia się zimy 08/09* na granicę polsko-słowacka, udało się ustrzelić wariant Jordanów-Zembalowa**-Parszywka-Kalwaria.

    Płaskowyż Naprawy uginał się pod kilotonami błota, szlaki na których jeszcze dziesiat godzin temu leżał snieg nie były w najlepszej dyspozycji. Jazda chwilami toporna, chwilami arcydzieło błotnej wirtuozerii Matki Natury z obydwoma kołami w uslizgu. Mimo to rozruszanie kosci na przedzimiu w Beskidach jest zawsze przyjemne...

    Czytaj dalej
    Zobacz galerię zdjęć + ścieżka dźwiękowa

    2008-11-28 | Pogórze Wielickie

    Oriens (nr seryjny 333/2008)

    Decyzja zapadła ni stad ni stamtad o 00:38. Wańka wstańka o 4:05 i machanie korbami do "górskiego teatru" w Mogilanach. Z uroda panoramy rozscielajacej się z tego wzgórza rywalizować moga w naszym regionie chyba tylko Sikornik (Kraków, Pasmo Sowińca, 296m npm), może okolice Choragwicy (k.Wieliczki, ~400m npm), ponoć też rejon wylotu Zimnego Dołu (Jura, Sanka, ~360m npm).

    Tatry kompletnie zachwaszczone kłębiacymi się chmurami, ale klimat wschodu wart był zachodu.

    Czytaj dalej

    2008 Sierpień | Egipt - Dahab

    Jura Krakowsko...egipska

    Dwie równoległe odnogi doliny Gnai. Dzieli je raptem kilkusetmetrowy skalny mur, ale sprawiaja wrażenie dwóch odmiennych swiatów. Pierwsza Beduini Muzeina ochrzcili Wadi el-Atshan (Spragniona Dolina), druga Wadi er-Rayan (Dolina, Która Nawadnia).

    Przekonanie się co kryje się pod słowem "nawadniajacy" pod szerokoscia georgaficzna 30N miało byc okazja do podworowania sobie z tutejszej nomenklatury...;) ale okazało się, że wijaca się pomiędzy wystrzeliwujacymi w niebo skalnymi klifami dolina całkowicie zasłużyła na swoje imię.

    Czytaj dalej

    2008-11-22

    Zimowy piknik

    Większość normalnych ludzi przed pierwszym śniegiem organizuje pożegnanie sezonu, w Kalwarii zamiast tego robi się powitanie zimy. Mokre liscie z 15cm warstwą śniegu, jeszcze po czyms tak śliskim chyba nie jeździliśmy, świezy snieg robi niezły klimacik i extra punkty jesli chodzi o "skill" na trasie.

    Zobacz galerię zdjęć

    Archiwum

    Rok 2008

    Rok 2007

    • Jesień (25 września do 27 listopada)
    • Lato (23 czerwca do 18 września),
    • Wiosna (8 kwietnia do 17 czerwca),
    • Zima (16 grudnia 2006 do 18 lutego 2007)

    Rok 2006

    • Jesień (25 września do 27 listopada)
    • Lato (23 czerwca do 18 września),
    • Wiosna (8 kwietnia do 17 czerwca),
    • Zima (27 grudnia 2005 do 19 marca),

    Rok 2005

    • Jesień (25 września do 27 listopada)
    • Lato (23 czerwca do 18 września),
    • Wiosna (24 marca do 19 czerwca),
    • Zima (15 stycznia do 6 marca),

    Polecamy
    enduroriderz.pl