2012
Wiosna
Zima

2011
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2010
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2009
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2008
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2007
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2006
Jesień
Lato
Wiosna
Zima

2005
Jesień
Lato
Wiosna
Zima


2012-08-18 | Słowacja

Hard Crack



Durny szczyt kojarzy się nam z pionierskimi wizytami Seba na Słowacji. Krakowska góra to kultowe odkrycie zeszłego sezonu. Pomysł połączenia ich w jedną pętlę był z jednej strony kuszący, z drugiej straszący 1800m przewychy i P4-kową końcówką. Przewyższenie łyknęliśmy dość gładko, a P4-ek było więcej niż zakładaliśmy. Hard Crack zdecydowanie wymaga wyśmienitej kondycji i techniki. Wspomnę jeszcze, że w tej akcji gościnnie wziął udział Toca, który niniejszym zaliczył swój pierwszy dwutysięcznik.

Wycena STG: czerwony z Durnego P3+/3+
żółty na północ P4-/6*
żółto-niebieski z Krakowskiej na północ P3/4
niebieski z przełęczy P4/5-

fotorelacja skromna galeria, bo jazda miała priorytet

2012-07-18 | Alpy Julijskie

Julijska rzeź czyli walka z "Rambo"



Po Piz Boe nie skończyło się jedynie na asfaltowej drodze prowadzącej do Chorwacji. Musieliśmy stawić czoło jeszcze dwóm górom w Alpach Julijskich i jak się okazało wcale nie banalnym.

Dzień pierwszy. Walka z „Rambo” – totalna rzeź. Fakt lokales uprzedzał, że będzie „very challenging”, ale nie spodziewałem się takiej masakry. Oprócz tego, że mega techniczny zjazd, to jeszcze 1750m przewyżki. Ostatnie 250 podchodziłem już bez roweru, bo prawdopodobnie padłbym z wycieńczenia, zarzynając się na pionowej ścianie, gdzie się normalnie wspinałem. Zjazd? HC vert na bardzo wysokim poziomie. Do tego znalazłem pierwsze agrafki, którym nie podołałem.

Dzień drugi. Krajowa Rada Narodowa? Krajowy rynek nieruchomości? Nie. Po prostu KRN. Już znacznie lepiej - wszystko przejezdne, góra to przyjemny vert, luźny teren, różne przeszkody, ale do ogarnięcia. Od schronu znacznie prościej. Na pewno, jeden z lepszych zjazdów jakie miałem okazje eksplorować.

No a potem? Co było potem? Potem zmieniliśmy status z „active” na „passive” i było inaczej. Czy lepiej? A czy to ważne? Było fajnie!

fotorelacja kolejne fotki autorstwa Moniki

2012-07-17 | Dolomity

Wszystkie Drogi Wiodą Przez Piz Boe



Wszystko co dobre kiedyś się kończy, ale dlaczego w jakiś sposób ów dobrego nie przedłużyć? Po semestrze w Steyr szkoda było jechać bezpośrednio do Polski i padła decyzja, żeby zaliczyć jeszcze krótkie wakacje o charakterze rowerowo-plażowym. Zdecydowaliśmy się na popularne w naszej ojczyźnie chorwackie wybrzeża zahaczając o włoskie i słoweńskie góry. Pierwszym przystankiem były dolomity, okolice Gruppo di Sella.

Pod względem wycieczkowym Dolomity zrobiły na nas niesamowite wrażenie. Z punktu widzenia rowerowego doświadczyłem, co to znaczy jazda po piargu i w eksponowanym terenie. Kulminacją pierwszych dwóch dni był zjazd z najwyższego szczytu Gruppo di Sella - Piz Boe 3152m.

fotorelacja Ogromne podziękowania należą się Monice, która wykonała niesamowitą pracę i piękna galeria powstała jedynie za jej udziałem.

2012-08-25 | Beskid Żywiecki

Bluebird



Ostatnimi laty leśni hipokryci doprowadzili Beskidy do stanu śmierci klinicznej. Aby nie stracić radości z jazdy, zmuszeni zostaliśmy do emigracji. Gdy już na Beskidach mieliśmy położyć krzyżyk zupełnie niespodziewanie pojawił się Bluebird: 3 niebieskie trawersy wokół Rysianki sklejone w kształt pticy :) Właściwie znaliśmy je od lat i myśleliśmy, że są już tylko wspomnieniem. Jednak odrodziły się niczym feniks... niebieski feniks.

Wycena STG: Hala Lipowska - Złatna (niebieski) P2-/2
Romanka - Słowianka (niebieski) P3/4
Rysianka - Sopotnia Wielka (niebieski) P3+/4+

fotorelacja Alchemia Żywiecka

2012-07-24 | Kreta

Kretyński Żar



Druga już w tym sezonie egzotyczna akcja Masty W. Tym razem w śródziemnomorskich klimatach, chociaż rzekomo bardziej w saharyjskich. Kreta w środku lata okazuje się krety... znaczy niezbyt optymalnym pomysłem.

fotorelacja gorąca relacja
fotorelacja gorące widoczki

2012-06-16 | Austria

Vertriding w Górnej Austrii



Jeszcze trochę austriackich reminiscencji, tym razem filmowych.
Nie od razu udało mi się nawiązać kontakt z lokalnym riderami, ale w końcu się udało. Wynikiem współnej jazdy jest krótki filmik nakręcony i zrobiony przez Andiego (Steig Geist - Facebook) i  Günthera. Chłopakom należą się duże podziękowania za wspólną jazdę, filmik i pokazanie świetnego singletraila.
Tolek

Wycena STG: Lahnerkogel (partia szczytowa) P5-/6*
Lahnerkogel - Pyhrnpass (dolna partia) P3/4

fotorelacja tym razem ruchome obrazki

2012-07-10 | Austria

Do Czterech Razy Sztuka



Po 3 odwrotach spod dwutysięczników Tolek był zdruzgotany. Nie wiem, jakim fortelem zmusił swojego lokalnego konsultanta do zdradzenia wreszcie jakiegoś fajnego szlaku na zakończenie naszej wizyty w Austrii. Już w żadne cuda nie wierzyliśmy, ale jakimś cudem nie lało od rana, a szlak na Mittagskogel (2041m) okazał się cudny.

fotorelacja fotki z ostatniego dnia

2012-07-08 | Austria

Nieokiełznany Wapień



Porywamy się na najwyższą górę podczas naszego wyjazdu G.Pyhrgas (2244m). I juz po raz trzeci musimy skapitulować pod dwutysięcznikiem. Spuszczamy z tonu i robimy dogrywkę na Kleinerberg (1287m). Prestiżowego szczytu nie ma, ale i tak jest zaje...

fotorelacja fotki z najbardziej słonecznego dnia

2012-07-07 | Austria

Obstawiamy pewniaki



Po dwóch nieudanych atakach na dwutysięczniki postanowiliśmy objechać sprawdzone trasy, które Tolek już opisywał w swoich relacjach. Znajdują się one w malowniczym paśmie gór na samym skraju Alp pomiędzy rzekami Steyr i Enns. Szczyty nie przekraczają 1300m, ale przewyższenia są znaczne, a szlaki mają bardzo zadziorny charakter porównywalny z kultowym Szczeblem.

Wycena STG: Schoberstein - Trattenbach (szlak nr 481)P4-/4+
Dürres Eck - Molln (szlak nr 484) P4/5
Hochbuchberg - Pfaffenboden (nieznakowany) P4/4
Pfaffenboden - Dorngraben (szlak nr 409) P3+/4

fotorelacja fotki z trzech dni w Ennstal

2012-07-05 | Austria

Zawróceni z raju, zawróceni z piekła



Za nami tydzień ciężkiej "harówki" w Alpach. Wraz ze stałymi już bywalcami z Born To Roam odwiedziliśmy naszego austriackiego wysłannika Tolka. Zgodnie z przewidywaniami nie było grama miętkiej jazdy na wyciągach, a trasy nie schodziły poniżej P3. Wbrew przewidywaniom był tropikalny klimat i trasy podrasowane o stopień z powodu wilgoci.

W pierwszy dzień niewyspani po dojeździe od razu atakujemy 2197-metrowy Scheiblingstein. Na szczęście śnieg zmusza nas do odwrotu (inaczej nie zdążylibyśmy przed zmrokiem). Jednak zaliczamy sporo wyśmienitej jazdy. W drugi dzień z rowerowego raju trafiamy do piekła - zdewastowany szlak na 2043-metrowym Stein am Mandl. Na nieszczęście burza zmusza nas do odwrotu w miejscu, gdzie szlak zaczyna się poprawiać. Zaliczamy bardzo szybki zjazd stokówkami i trochę emocji na niewidocznym spod trawy szlaku.

Wycena STG: Scheiblingstein na pd. (od 1650m) P4/6-*
Hofalmhutte - Spital am Pyhrn P3/5
Stein am Mandl szlak nr 943 (od 1650m) P3/5* - większość szlaku i przeszkód niewidoczna

fotorelacja zawróceni z raju
fotorelacja zawróceni z piekła

Archiwum

Rok 2012

Rok 2011

Rok 2010

Rok 2009

Rok 2008

Rok 2007

  • Jesień (25 września do 27 listopada)
  • Lato (23 czerwca do 18 września),
  • Wiosna (8 kwietnia do 17 czerwca),
  • Zima (16 grudnia 2006 do 18 lutego 2007)

Rok 2006

  • Jesień (25 września do 27 listopada)
  • Lato (23 czerwca do 18 września),
  • Wiosna (8 kwietnia do 17 czerwca),
  • Zima (27 grudnia 2005 do 19 marca),

Rok 2005

  • Jesień (25 września do 27 listopada)
  • Lato (23 czerwca do 18 września),
  • Wiosna (24 marca do 19 czerwca),
  • Zima (15 stycznia do 6 marca),

Polecamy
enduroriderz.pl